piątek, 16 czerwca 2017

Rzym część 2


Kolejny dzień pobytu w Rzymie rozpoczęliśmy od zwiedzania wielkiego trio: Koloseum,Forum Romanum, Palatyn. Mieliśmy to szczęście,że hotel,w którym się zatrzymaliśmy był dosłownie po przeciwnej stronie, co pozwoliło nam być pod drzwiami rzymskiej areny przed resztą turystów. Jako pierwsi weszliśmy do środka amfiteatru.
Koloseum budzi we mnie skrajne emocje. Wielkie ale wciąż przerażające miejsce, w którym odbywały się niegdyś walki gladiatorów oraz polowania na dzikie zwierzęta, a dziś jest podziwiane przez tłumy turystów. Jest to drugie przeze mnie widziane koloseum. Pierwszym był amfiteatr w Tunezji w miasteczku Al Dżamm i muszę przyznać, że według mnie jest zachowane w lepszym stanie.






Samo zwiedzanie Koloseum zajmuje niespełna godzinę, natomiast obok areny znajdują się pozostałości po Forum Romanum - tutaj już trzeba poświecić więcej czasu. To właśnie tu znajdowało się społeczne, polityczne jak i gospodarcze  centrum starożytnego Rzymu.
Tutaj jest też niezliczona ilość szczątków budowli, świątyń i łuków, dlatego ciężko będzie mi je wszystkie opisać, całą tą atmosferę oddadzą zdjęcia.









 Tuż przy Forum Romanum wznosi się Palatyn, zielony, spokojny teren, który pokryty jest potężnymi pałacami, jakie wznosili dla siebie rzymscy cesarze.


Kapitol to nasz kolejny punkt strategiczny  pieszej wędrówki. Jest to jedno z siedmiu rzymskich wzgórz. Plac kapitoliński, a właściwie jego układ został zaprojektowany przez Michała Anioła. Na wprost schodów znajduje się Pałac Senatorów, po prawej Pałac Konserwatorów, a po lewej stronie Muzeum Kapitolińskie. W samym centrum placu umieszczono konny posąg Marka Aureliusza.



Natomiast na lewej ścianie Pałacu Senatorskiego  znajduje się posąg przedstawiający legendarną wilczycę karmiącą Romusa i Romulusa.


 Dojście z Kapitolu do następnego monumentu zajęło nam niespełna parę kroków, ponieważ jak już wcześniej pisałam wszystkie zabytki w Rzymie znajdują się w niewielkiej od siebie odległości. Słynny Ołtarz Ojczyzny chcąc nie chcąc rzuca się w oczy, dlatego też nie sposób go ominąć. Potężny, wykonany z białego i lśniącego marmuru - włoski Grób Nieznanego Żołnierza i Pomnik Emanuela II




 Pamiętajcie o tym żeby pod żadnym pozorem nie siadać na schody, grozi to nawet karą w wysokości od 40-240 euro. Mnie się upiekło i otrzymałam jedynie upomnienie. Uff! Gadka zawsze musi coś nabroić :))




Po wszelkich ekscesach i trudnościach związacych z pieszą wędrówką odnajduję swój kawałek ziemii. Teraz mam czas na złapanie oddechu  i na przestudiowanie mapy w otoczeniu majestatycznej scenerii.







W Wiecznym Mieście czas biegnie nieubłaganie i niespostrzeżenie szybko nastał nas wieczór. Z zapoznanym turystą postanowiliśmy doczekać momentu nocnej scenerii i przepięknej iluminacji na antycznych ruinach . W wyczekiwaniu na ten moment pomógł nam pyszny limonkowym trunek haaa :)








.,









Z Rzymu wracamy z niedosytem, bo moglibyśmy tam spędzić więcej czasu. Na szczęście wrzuciliśmy monetę do Fontanny Di Trevi, co gwarantuje nam powrót do Wiecznego Miasta. Arrivederci Roma !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz